Mikropłatności? Well...

Zacznijmy tak z przytupem, zgoda?

Źródło:Pixabay

Czyli co ja sam, personalnie, sądzę o mikrotransakcjach?








Well. Nie uważam ich za takie złe, jak się o nich mówi. Są przypadki, gdy się przesadza, Są jednak momenty, gdy ja sam po prostu olewam te mikropłatności, bo się da. 

Moja lista, gdzie definitywnie przesadzono z mikropłatnościami? 

  1. Shadow of War- Przykro mi, Warner, ale nawet pomimo faktu wycofania tych mikrotransakcji, przesadziliście. Grind może być przyjemny dla kogoś, kto lubi ten typ gry, ale nie dla mnie- a także dla wielu innych
    Aczkolwiek orkowie na Dorocińskiej byli spoko pomysłem. 
  2. Star Wars Battlefront II- No, dowolny tekst o mikropłatnościach nie może się obyć bez tego tytułu. Ludzie, chyba każdy słyszał, chyba każdy wie o co chodzi i raczej każdy się orientuje, dlaczego to było przesadzone. Ale wciąż- rozegrano to nieodpowiednio. 
  3. Metal Gear (Shit) Survive- No, to już mało słyszalny przypadek, ale ludzie... PŁACIĆ ZA SEJWA? To ja może zaraz zacznę w Battlefieldzie czy innym Call of Duty płacić za amunicję? 
No dobrze, lista jest niepełna. Ale to takie przykłady, które mi prywatnie najmocniej rzuciły się w oczy i znienawidziłem.

A wy? Co możecie powiedzieć o tym?

Komentarze

  1. Mikropłatności niekiedy dla mną ostatecznym demotywatorem do dalszej gry. Ale to jest wtedy kiedy praktycznie na każdym kroku za coś trzeba płacić i wtedy tworzy się Pay2Play czego nienawidzę w grach

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę jak grach trzeba płacić za chociażby specjalne pieniądze potrzebne do rozwijania rozgrywki. Strasznie to zniechęca.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O Diabololo Immortal

Za co ludzie pokochali Dark Souls?

Czy warto zainwestować w tym miesiącu w PS+? GRUDZIEŃ 2018